Wpływ otoczenia na szczenię

Otoczenie szczenięcia powinno zapewniać mu poczucie bezpieczeństwa, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z owczarkiem belgijskim, którego wrażliwość wciąż podkreślam. Od jego pierwszych dni życia, gdy jest jeszcze w gnieździe, szczenię powinno być codziennie dotykane i oglądane przez hodowcę, co ma na celu kontrolę jego zdrowia i zarazem przyzwyczajanie do człowieka. Początkowo bierzemy szczenię do rąk na bardzo krótko, aby nie niepokoić jego matki, ale to wystarczy. Stopniowo braniu na ręce powinny towarzyszyć słowa, które przyzwyczajają młode osobniki do hodowcy, którego słuchając będą się rozwijać. Otoczenie szczenięcia powinno zawsze pozostawać bezpieczne, ale szczenię powinno poznawać okazywanie dominacji, gdyż pies szybko uczy się kto jest szefem sfory i nie stara się samo dominować nad otoczeniem ludzkim. Ta dominacja człowieka powinna być zdecydowana, ale delikatna. Trzeba "żelaznej ręki w aksamitnej rękawiczce", wtedy zaczyna się edukacja. Szczenięta są wołane, kiedy dawane są im posiłki, szybko wykształcają odruchy warunkowe i zaczynają przychodzić na wołanie.
Dobrze jest od najmłodszego wieku szczeniąt utrzymywać z nimi częste kontakty i dlatego hodowle typu "rodzinnego" bardzo dobrze się udają w przypadku tej właśnie rasy. Nawet osobniki dorosłe żyjące w kontakcie z właścicielem mają dużo lepsze reakcje niż te, które są utrzymywane w kojcu bez wystarczających kontaktów z ludźmi.
Niektórzy są zdania, że lepiej nawet nie mieć dużego ogrodu, gdzie pies może się wybiegać do woli. Taki ogrodzony teren ma oczywiście swoje zalety, ale aby szczenię wyrosło na zrównoważonego psa, najważniejsze jest nie pozwolić, aby dorastał w "dzikości" w jego ogrodzie szczekając na przechodniów zza ogrodzenia. W przypadku przewrócenia ogrodzenia pies ucieka do domu przed osobami, którym groził zza ogrodzenia, gdzie czuł się jak w schronisku. Trzeba więc już w wieku dwóch miesięcy wyprowadzać szczenię często w zaludnione i hałaśliwe miejsca, tak aby się przyzwyczaiło do wszystkiego. Obcowanie z "Belgiem" w jego młodym wieku wymaga wiele taktu, gdyż jest bardzo wrażliwy i delikatny. Edukacja szczenięcia wymaga dużo perswazji i wyjątkowej delikatności a zarazem dużo stanowczości. Każda porywczość będzie stratą czasu w nauce, gdyż szczenię stanie się nieufne. Każda brutalność będzie bardzo szkodliwa, gdyż wywołuje w młodym osobniku strach, który prowadzi do pseudo-agresji.
Zapoznanie ze wszystkim, delikatność, perswazja, łagodny ton głosu prowadzą do pozytywnych rezultatów i do uległości młodego psa. Wszystkie zatem polecenia, które mu wydano powinny być egzekwowane i nagradzane smakołykiem i delikatną pieszczotą. Za to wszystkie niewłaściwe działania powinny być sankcjonowane. Fizycznie wystarczy mały klaps połączony ze zmianą tonacji głosu na twardy i gniewny. Postępując w ten sposób ze szczenięciem osiągniemy wzajemne zaufanie i pożądaną edukację.
W porównaniu ze szczenięciem owczarka niemieckiego może sprawić wrażenie lękliwego. Nie należy zrzucać tego na kark wady charakteru. Owo "lękliwe" szczenię wyrośnie na zrównoważonego, dającego się w pełni kontrolować psa. Choć delikatny i wrażliwy w wieku szczenięcym, jako dojrzały pies może być niejednokrotnie "twardszy" od niejednego owczarka niemieckiego. Wymaga to spełnienia niezbyt wygórowanego warunku: szczenię musi być eksponowane na wszelkiego rodzaju nieznane mu bodźce najlepiej w sposób dla niego obojętny, a więc wtedy, gdy po prostu nam towarzyszy.
Jak najbardziej słuszne jest powiedzenie, że na dobrego owczarka belgijskiego trzeba sobie po prostu zasłużyć.
 
Socjalizacja szczeniaka


Materiały przygotowała:
Amatorska Hodowla Psów Rasowych
"PORĘBIANKA"
Roland Jasłowski
Poręby 66
38-460 Jedlicze
woj. podkarpackie
tel.0513-165-611
lub (0-prefiks-13) 43-529-89
e-mail: rolandibarbara@poczta.onet.pl